Blog Dandy Yourself...

Zima to nie jest dobry czas dla Dandysa

Jest zimno – to jasne. Mokro, mroźno, do tego muszę zakładać płaszcz, który zakrywa dopracowaną w każdym szczególe stylizację, nad którą spędziłem zdecydowanie za dużo czasu. Mróz nie sprzyja eleganckiemu ubiorowi, nie mówiąc już o opcji full dandy. Najchętniej wskoczyłbym w dres, grubą puchową kurtkę i naciągnął na uszy czapkę. Ty, Drogi Czytelniku pewnie w większości przypadków stwierdziłbyś “chrzanić elegancję, jest zima”, ale nie ja. Jestem Dandysem, tak przecież nie można! Przedstawiam Ci więc 8 elementów garderoby, które wymagają omówienia pod kątem zimowej prezencji. Zimowy ubiór przestaje być problemem. Zanim się z nimi nie zapoznasz – lepiej nie wychodź z domu…

1. Buty.

Zacznijmy od samego dołu. Klasyczne odpadają – będziesz miał śnieg w środku, zanim zdążysz powiedzieć “kocham oxfordy”. Ja postawiłem na podwyższone brązowe double monki. Ocieplane w środku, nieprzemakalne – jestem przygotowany na każdą ewentualność.

2. Skarpetki.

Tutaj filozofia nie jest zbyt skomplikowana – mają być ciepłe i kolorowe. Jeśli masz ciepłe buty, wystarczy, że będą kolorowe. Plus za zimowy motyw, który odpędza nudę.

3. Spodnie.

Najlepiej w kant – stawiam na takie o delikatnie gęstszym splocie, żeby lepiej chroniły przed mrozem. W tych czuję się wyjątkowo dziwnie – są dłuższe niż zdecydowana większość moich eleganckich spodni. Pewnie powiesz, że wreszcie są odpowiedniej długości… Idą do skrócenia przy pierwszej lepszej okazji.

4. Kamizelka.

Wełniana. To fajny dodatek, który każdą moją letnią stylizację przemienia w zimową bez większego wysiłku.

5. Płaszcz.

Kocham się w dwurzędówkach – to jedna z trzech, które aktualnie posiadam i które pewnie pojawią się też niedługo na blogu. Jest wygodna, marynarka swobodnie sie pod nią mieści – a to ważne. No, może nie tak wygodna jak puchówka, troche ciągnie pod pachami i jest mocno przewiewna… Coś trzeba poświęcić.

6. Rękawiczki.

Robione na miarę u Warszawskiego Mistrza Rękawiczek. Skórzane, z wkładem z wełny i kaszmiru. Nie marzną w nich palce, a do tego wyglądają bardzo zacnie.

7. Szalik.

Najlepiej z materiałów pochodzenia zwierzęcego. Są przyjemniejsze w dotyku i dłużej (nie) żyją. Pamiętaj, aby szalik był ładnie zawiązany i komponował się kolorystycznie z całością – to jeden z bardziej widocznych elementów zimowego ubioru!

8.Akcesoria.

Tego punktu nie mogłoby zabraknąć w moim zestawieniu. Nie podnoszą one co prawda komfortu w zimie, ale spójrz prawdzie w oczy – bez nich, nie byłoby w ogóle sensu pisania tego tekstu… Ja wybrałem typowo zimowe zestawienie – wełniana poszetka i krawat.

Zimowy ubiór bez tajemnic

Elementy które opisuję, to tylko przykład – odnieś go do swoich stylizacji, a będziesz miał przepis na to, jak wyglądać elegancko również w zimie. I pamiętaj… jeśli masz wybierać między przemarzniętymi palcami i skostniałymi kończynami w stylu dandy, a dresem i komfortem cieplnym w zimie, zawsze wybieraj dobry wygląd. Zawsze.



michal_profil

The Dandy

1467392985_Aquicon-Facebook1467392991_Aquicon-Instagram1467396347_Aquicon-GooglePlus1467392994_Aquicon-Pinterest1467396325_Aquicon-Twitter1467396342_Aquicon-Tumblr