Blog Dandy Yourself...

Spalinowe Pitti Uomo

Najsławniejsze targi mody męskiej znasz na pewno – dwa razy do roku, prawie każdy bloger zwiazany ze światem męskiej elegancji przewiduje trendy, które zobaczymy podczas kolejnej edycji Pitti Uomo, prezentuje swoje stylizacje na targi i podgrzewa atmosferę przed wydarzeniem. Dysputa na temat istoty tego eventu to materiał na osobny post. Na potrzeby tego wpisu uznajmy, że z punktu widzenia mediów i blogerów, Pitti sprowadza się do sporej ilości świetnie ubranych facetów, którzy pozują podczas dwóch dni we Florencji do zdjęć ze sobą nawzajem.

Czym jest więc Mille Miglia? Jest Pitti Uomo świata motoryzacji. Rajdem-legendą. Trwającym nie dwa, a cztery dni, odbywającym się nie w jednym miejscu, tylko kilkunastu miastach słonecznej Italii pokazem mody samochodowej. Nie uczęszczanym przez blogerów i twórców internetowych, ale przez gwiazdy hollywood i osoby znane na cały świat. Frank Gallucci? Nie, Jeremy Irons i Rowan Atkinson. Lino Ieluzzi? Stirling Moss. Mille Miglia to klasa sama w sobie. 

Historia

Historia Mille Miglia sięga 1927 roku. To właśnie wtedy odbył się pierwszy rajd Tysiąca Mil, rozpoczynający się w Brescii, mieście znajdującym się między Weroną a Mediolanem. Trasa rajdu zaczyna się i kończy właśnie tam, “zawracając” w Rzymie. Pomiędzy pierwszym a ostatnim punktem kierowcy pokonują 1600 km po lokalnych drogach i miasteczkach – to właśnie to odróżnia Mille Miglia od większości innych rajdów. Samochody pędzą po lokalnych drogach, ku uciesze mieszkańców Włoch. Pędzą, to zbyt delikatne określenie. W 1955 roku padł rekord – Stirling Moss pokonał trasę w 10 godzin i 8 minut! Ten wynik imponuje, szczególnie jeśli uświadomimy sobie, że musiał jechać ze średnią prędkoscią przynajmniej 150 km/h po drogach, na których odbywał się normalny ruch samochodowy. Dwa lata później – w 1957 roku odbyła się ostatnia edycja Mille Miglia. Rajd zakończył się tragicznie dla hiszpańskiego kierowcy Ferrari oraz 9 kibiców, co stało się powodem zamknięcia rajdu.

Renesans

20 lat później rajd odrodził się pod nazwą Mille Miglia Storica i stał się rajdem zabytkowych samochodów sportowych. Warunki udziału uległy zmianie. Startować mogą teraz jedynie samochody produkowane w latach oryginalnego rajdu lub biorące w nim udział. Sam fakt posiadania zabytkowego samochodu, to jednak za mało aby zostać uczestnikiem. Aplikacje rozbudowane są niczym CV na managerskie stanowiska – brane pod uwagę jest nie tylko wykształcenie, ale także dotychczasowe doświadczenie w zabytkowych rajdach, arystokrackie pochodznie, biznesowe sukcesy. Tak wysokie kwalifikacje zespołów, są gwarancją dobrego widowiska – około 400 startujących za każdym razem (kierowca i pilot) to najlepsi z najlepszych.

Trasa

Mille Miglia startuje 19 maja w Brescii. Trasa wiedzie przez poszczególne punkty kontrolne rajdu, codziennie kończąc się w innym mieście: Rimini, Rzymie, Parmie i spowrotem w Brescii. Do pokonania codziennie będzie około 400 km. Z racji tak dużej ilości startujących, rajd można obserwować już od porannych godzin. Podsumowaniem każdego dnia jest wspólna kolacja w godzinach późno wieczornych.

Włoskość na każdym kilometrze

Mille Miglia tak jak i Pitti Uomo jest kwintesencją włoskości. Jedyny taki rajd na świecie nie mógłby się odbywać w żadnym innym miejscu na ziemi. Włosi są narodem wybranym, stworzonym do podziwiania, doceniania i bawienia się wydarzeniami tego typu. Ich luz i autentyczność można odczuć na każdym kroku, na każdym kilometrze trasy Tysiąca mil, na każdym zdjęciu z tego wydarzenia.

Moje spojrzenie

Mille Miglia przyciągnęło mnie swoją energią. Patrząc na zdjęcia zabytkowych samochodow i ich uśmiechających się kierowców na tle włoskich budowli i krajobrazów, poczułem zew. Chcę być częścią tego świata! Chcę wdychać spaliny tych samochodów, rozmawiać z tymi ludźmi, dzielić ich pasję. Nie byłbym sobą, gdybym nie podszedł do tematu również od strony ubioru. To lekkie zboczenie powoduje, że już teraz zastanawiam się czy włoskie teamy będą ubrane lepiej od pozostałych…

Moja pełna relacja pojawi się po zakończeniu wydarzenia, natomiast to, co będzie działo się w trakcie możecie na bieżąco obserwować na moim Facebooku i Instagramie – zapraszam!

 

 

michal_profil

The Dandy

1467392985_Aquicon-Facebook1467392991_Aquicon-Instagram1467396347_Aquicon-GooglePlus1467392994_Aquicon-Pinterest1467396325_Aquicon-Twitter1467396342_Aquicon-Tumblr