Blog Dandy Yourself...

W poprzednim wpisie po krótce napisałam, czym jest Pitti Uomo i czemu pojawiłam się na tym wydarzeniu na początku czerwca. Jeśli ktoś nie miał okazji przeczytać, zapraszam najpierw do nadrobienia, a potem do powrotu do tego posta, ponieważ dziś podzielę się z Wami moimi odczuciami i emocjami, jakie towarzyszyły mi we Florencji 🙂

Oczekiwania vs. rzeczywistość

Moje wyobrażenie o tym miejscu zupełnie odbiegało od rzeczywistości, jaka mnie zastała. Przede wszystkim ilość – ponad 1200 wystawców w kilku halach, tysiące ludzi zwiedzających już od samego rana, aż do ostatnich minut trwania targów. To tłumaczy też, dlaczego to wydarzenie trwa 4 dni – nierealne jest zwiedzić wszystkich wystawców w ciągu 1 dnia… (Niestety nie bardzo była możliwość robienia zdjęć w środku.)

Słynny murek

Ale ale.. wystawcy to jedno. To co działo się na zewnątrz dopiero przerosło moje oczekiwania. Ciężko opisać słowami atmosferę jaka tam panuje. Tysiące osób siedzących na murkach, podpierających sciany, spacerujących, nawiązujących relację, inspirujących się nawzajem, albo czekających po to, aby dać się sfotografować. Nigdy nie wiadomo kto robi nam zdjęcia (trochę jak czerwony dywan i paparazzi ;)) Ale to nie są zwykli ludzie… To ludzie z pasją. Mający swój styl. Swoją klasę. Swój pomysł na siebie. I to widać. To właśnie oni z każdą kolejną edycją sprawiają, że na to wydarzenie chcą przyjeżdzać ludzie z całego świata, by choć na chwilę móc stać się częścią tej społeczności.










Szacun

Nie jest łatwo się wyróżnić wśród takiej ilości dobrze ubranych ludzi. Szczególnie, gdy temperatura jest bliska 40 stopni Celsjusza! Dlatego czapki z głów dla wszystkich, którzy w tym czasie zdecydowali się na kompletny zestaw garnituru. My nie daliśmy rady… Ale nadrobimy na zimowej edycji 😉









 

Polska reprezentacja

Cieszę się, że wśród ludzi z całego świata byli także reprezentanci naszego kraju. 🙂 Relacje z tego wydarzenia możecie przeczytać na blogu, m.in. Pana Jana Adamskiego, Kamila Nizińskiego, Pana Grono, czy Ekskluzywnego Menela.


Mój zestaw

Drugiego dnia targów zdecydowałam się na białe spodnie w kant z wysokim stanem, bluzkę na ramiączka z falbanką oraz dwie pary butów – czarne szpilki, które po chwili zamieniłam na mokasyny (powierzchnia nie przyjała szpilkom).  Całość dopełniły dodatki: okulary w panterkę, przepiękna opaska od Lallu Chic by Hania Bulczyńska, zegarek na bransolecie od Miugo, pozłacany pierścionek ‘skarabeusz’ od Scoreccione. Do tego torebka w paski z Zary oraz wachlarz (prezent od teściowej!), który ratował mnie przed wysokimi temperaturami 🙂 Jak Wam się podoba całość? Ja czułam się rewelacyjnie w tym looku! 







Za zdjęcia dziękujemy Mateuszowi Marjańskiemu.

Dandy Lady

1467392985_Aquicon-Facebook1467392991_Aquicon-Instagram1467396347_Aquicon-GooglePlus1467392994_Aquicon-Pinterest1467396325_Aquicon-Twitter1467396342_Aquicon-Tumblr