Blog Dandy Yourself...

Jesienne jeże

To drugi wpis z tej serii i prawdopodobnie ostatnia stylizacja którą można zaliczyć do „bezpłaszczowych” w tym sezonie. Ale do rzeczy.


Krawat

Pora pochwalić się kolejnym męskim zwisem. Tak, dzisiaj biorę na warsztat następny krawat z mojej ciągle powiększającej się kolekcji. Jeśli tak dalej pójdzie, takie wpisy będą musiały się pojawiać znacznie częściej – krawatów przybywa znacznie szybciej, niż się tego spodziewałem.

Tym razem chciałbym zaprezentować Ci ponownie krawat w powtarzający się wzór. Poprzednio był nim samochód. Dzisiaj – jeż. Podoba mi się on niezmiernie chyba z dwóch powodów. Po pierwsze same jeże – są genialne. Po drugie kolory, które świetnie do siebie pasują i wspaniale się uzupełniają. Krawat jest jedwabny, ma w miarę odpowiednią długość i szerokość (na moje potrzeby, chociaż mógłby byc 10 cm dłuższy). Ideał.

Chyba powinienem tutaj przytoczyć jego historię, bo pewnie jesteś ciekaw, skąd można wziąć takie cudo… Odpowiedź jest prosta a zarazem irytująca. Dlaczego prosta? Bo krawat kupiłem za garść miedziaków w sklepie z odzieżą używaną w Łowiczu (przechodząc przypadkiem…). A irytująca? Bo na 99% nie znajdziesz już nigdzie takiego samego. Jak ktoś pokaże mi drugi taki egzemplarz – obiecuję oddać jeden z krawatów ze swojej kolekcji!

Kolorystyka

Zestaw który Ci prezentuje miał spełniać dwa kryteria. Po pierwsze, zgodnie z założeniem tej serii, miał przede wszystkim skupiać uwagę na krawacie. Po drugie, przyjąłem sobie za punkt honoru zaprezentować zestawienie mocno jesienne. Wybrałem też otoczenie, adekwatnie do założeń. Brązy / czerwienie liści zgrywają się z butami i camelowymi spodniami. Jeże też wpasowują się w tę kolorystykę jesienną. Jednocześnie szara marynarka nie wybija z rytmu reszty stylizacji, wręcz przeciwnie – podkreśla ją, tworząc świetne tło dla głównego bohatera. Biała koszula przy wzorzystym krawacie i marynarce w kratę to oczywiście tylko formalność. “Zupełnie przypadkiem” bardzo zielona zieleń krawata współgra na zdjeciach z zielenią zielonej trawy. Zupełnie przypadkiem.


Wtopić się w tło czy wyróżnić się z tłumu?

To pytanie zdaża mi się zadawać sobie dosyć często. Trochę definiuje ono to, jak ubiorę się przed wyjściem z domu. Zastanów się nad nim przez chwilę, biorąc pod uwagę to, jak ubierają się polacy. Chętnie wspomogę Twoją wyobraźnię, opowiadając Ci pewną anegdotę. Mój przyjaciel, będąc za granicą na lotnisku Charlesa de Gaulle’a w Paryżu, nigdy nie sprawdza skąd odlatują samoloty do Polski. Wystarczy, że przejdzie się po lotnisku i podejdzie do punktu odprawy przy którym stoi najwięcej ludzi branych na szaro – czarno. Pod względem ubioru jako masa jesteśmy strasznie nudni. To oczywiście strasznie niesprawiedliwa generalizacja, której niestety ciężko uniknąć.

Mając to wszystko w głowie, zadaję sobie pytanie w trochę innej formie: czy wyróżniać się dzisiaj z tłumu bardzo wyraźnie, czy tylko bardzo? Tym razem postawiłem na zdecydowany kamuflaż i wtopienie się w otoczenie, ale efekty nie były zadowalające – przechadzając się Krakowskim Przedmieściem ludzie zatrzymywali na mnie wzrok czasem z pogardą, czasem ze strachem i zaciekawieniem a czasem z przyjemnością. Nie żeby mi to przeszkadzało…

Detale

Koniecznie zwróć uwagę na detale. Na stopach mam moje szczęśliwe skarpetki. W brustaszy poszetka w kwiecisty wzór. Zegarek to wszystkim już znana klasyka od Daniela Wellingtona. Ciężko go pominąć przy kompletowaniu męskiej garderoby, nie dlatego, że wszyscy go mają, ale z powodu, dla którego wszyscy go mają. Bo jest zwyczajnie piękny, prosty i elegancki – idealnie pasuje do takich stylizacji jak moja dzisiejsza. Jeśli chcesz zaopatrzyć się w swój pierwszy, albo kolejny (tak, wiem… ), zgarniesz 15% zniżki na hasło DANDYOURSELF. Taki mały ukłon w Twoją stronę za to, że tu jesteś. I mam nadzieję, że wrócisz!



 

michal_profil

The Dandy

1467392985_Aquicon-Facebook1467392991_Aquicon-Instagram1467396347_Aquicon-GooglePlus1467392994_Aquicon-Pinterest1467396325_Aquicon-Twitter1467396342_Aquicon-Tumblr

  • Sylwia Zabost

    Brakuje jednego podpunktu z historii krawata 😉

    • Że to był prezent od ukochanej? 🙂

      • Sylwia Zabost

        Można tak powiedzieć 🙂

  • Sylwia Zabost

    Brakuje jednego podpunktu z historii krawata 😉

    • Że to był prezent od ukochanej? 🙂

      • Sylwia Zabost

        Można tak powiedzieć 🙂

  • KacperK

    Świetne