Blog Dandy Yourself...

Pracownia

Duży, drewniany, delikatnie zniszczony stół, a na nim… równo ułożone narzędzia do pracy i mnóstwo drobnych elementów tworzących wokół artystyczny nieład. Na bocznej ścianie rozpisany plan działań i zamówień, a pod nim gotowe produkty czekające na wysyłkę dnia następnego. To wszystko rzuca się w oczy po wejściu do pracowni Ani, która od kilku lat projektuje i tworzy biżuterię pod marką Scoreccione.





Proces dłuższy niż myślałam

Nigdy nie przypuszczałabym, że tyle elementów składa się na proces tworzenia biżuterii ze srebra lub złota. Zazwyczaj widzimy w gablotach skończony produkt i nie myślimy wtedy o tym, jaką drogę musiał pokonać, aby w takiej formie móc wylądować na welurowej podkładce.
Wizyta w pracowni nie trwa dłużej jak godzinę. W tym czasie mam okazję zobaczyć, jak wygląda proces lutowania pierścionka, po którym to będzie można go ‚ozłocić’. Moja ciekawość jest większa niż myślałam, a fascynacja efektem końcowym sprawia, że chcę więcej. Biorę do ręki czaszkę, która za moment będzie stałym elementem pierścionka. Jak się chwilę potem okazuje, czaszka to również autorski projekt Ani, która wymyśla i rzeźbi formy w wosku, a gotowe wzory oddaje do wykonania odlewu.





Od czego się zaczęło?

Mówi się, że jak robi się coś z pasją, to robi się to na 100%. Coś w tym jest. Małe dzieła, które na co dzień powstają w pracowni na Pradze, są wykonane z dbałością o każdy detal. Pytam więc skąd taki pomysł? Okazuje się, że Ania chodziła do liceum renowacji zabytków, gdzie miała sporo zajęć plastycznych i już wtedy czuła, że chce się rozwijać w kierunku artystycznym. Podjęła studia na kierunku historia sztuki, pod koniec których znalazła pracę w galerii z biżuterią artystyczną. Ogromna fascynacja małymi dziełami polskich projektantów zapoczątkowała naukę podstaw u krakowskiego jubilera, natomiast dopiero praktyka we wrocławskiej odlewni srebra dodała jej pewności siebie. To wtedy Ania zakupiła odpowiedni sprzęt i urządziła pracownię w domu. Tak powstało Scoreccione. Jak sama Ania mówi: „Nie mam dyplomu ani żadnej szkoły jubilerskiej, dzięki temu nie mam ograniczeń, które czasem szkoły narzucają. Ja to przełamuje poprzez eksperymenty i ludziom sie to podoba. Jubiler powiedziałby, że tak się nie robi albo że się nie da. Ja robię i się udaje”.





Czy mogę przymierzyć WSZYSTKO?

Biżuteria jest nieocenionym dodatkiem każdej stylizacji. Potrafi nadać jej wyrazistości i odzwierciedlić charakter jej właściciela. Nic więc dziwnego, że mi jako kobiecie lubiącej biżuterię, włącza się chęć przymierzania WSZYSTKIEGO. Dotykania, oglądania, przykładania do zestawu ubrań, który akurat mam na sobie. To rytuał, który w centrach handlowych nie daje tyle przyjemności, co tutaj. Dostępność od ręki i niższe ceny nie kuszą tak bardzo, jak produkt stworzony z pasji, zrobiony specjalnie dla mnie.




Dandy Lady

1467392985_Aquicon-Facebook1467392991_Aquicon-Instagram1467396347_Aquicon-GooglePlus1467392994_Aquicon-Pinterest1467396325_Aquicon-Twitter1467396342_Aquicon-Tumblr