Blog Dandy Yourself...

Dama w kapeluszu

Kapelusze odkąd pamiętam kojarzyły mi się ze ŚP. Hanką Bielicką, która była określana mianem Damy w kapeluszu. Jako mała dziewczynka zawsze podziwiałam jej fantazyjne nakrycia głowy, które sprawiały, że aktorka z niesamowitym poczuciem humoru, była także elegancką i stylową kobietą. I to w każdym wieku!



Zazdrościłam, więc mam

Jako nastolatka wręcz nienawidziłam czapek, opasek, kapturów, czy kapeluszy. Zawsze mówiłam im NIE. Nie lubię, nie chcę, nie podoba mi się. Aż w końcu przyszedł czas, kiedy kapelusze zaczęły zachęcać mnie z każdej strony. Na witrynach sklepów, na krzyczących reklamach, czy blogach. Jako kobieta dandys(a) zaczęłam sobie wyobrażać mnóstwo stylizacji, do których mogłabym dopasować odpowiednie nakrycie głowy. Ale zawsze była ta sama myśl – mi jest nieładnie! I tak przez ostatnie kilka sezonów mogłam tylko obserwować wiele kobiet, które nie bały się nakryć głowy. Wzbudzały we mnie podziw. Zazdrościłam im odwagi. Podobały mi się w zarówno wielkich kolorowych fedorach, jak i czarnych, skromnych melonikach.  Aż w końcu w tym sezonie postanowiłam spróbować i przymierzyć.  Jeden, drugi, dziesiąty. Najpierw był sprzeciw. Potem akceptacja. Następnie niepewna decyzja. I zakup. Postanowiłam na zachętę kupić czarny, klasyczny – tak, żeby pasował do wszystkiego. Jaki będzie kolejny? Nie wiem. Ale już szukam! Jedno jest pewne – na lato też kupię.





Dandy Lady

1467392985_Aquicon-Facebook1467392991_Aquicon-Instagram1467396347_Aquicon-GooglePlus1467392994_Aquicon-Pinterest1467396325_Aquicon-Twitter1467396342_Aquicon-Tumblr